mototour.pl trasy motocyklowe miejsca przyjazne motocyklistom zloty motocyklowe

Dookoła Tatr - część 2

+ 58
+ 44

Miejsce: Polska, Słowacja
Trasa: Tatrzańska Kotlina - Tatrzańska Łomnica - Smokowiec - Szczyrbskie Jezioro
Długość trasy: 202 km

( Dodaj opinie )

 

Tatrzańska Kotlina (słow. Tatranská Kotlina, niem. Höhlenhain, Tatra-Höhlenhain, węg. Barlangliget) – miejscowość położona w odległości 21 km od byłego przejścia granicznego z Polską na Łysej Polanie i 8,5 km od Tatrzańskiej Łomnicy.  Na stałe zamieszkana przez ok. 200 osób.  Latem jednak jest tutaj dużo letników i turystów. Stanowi bazę noclegowa i  zaplecze turystyczne dla odkrytej w 1881 roku Jaskini Bielskiej, dużej atrakcji tego regionu. Do jaskini i innych miejsc wytyczono wiele kilometrów szlaków spacerowych. Tu powstały tu pierwsze sanatoria przeciwgruźlicze, rozbudowywane również po upaństwowieniu kurortu po II wojnie światowej. Motocykl można zostawić na parkingu w centrum i dalej się udać szlakiem w kierunku na Jaskinię Bielską. Wejście  znajduje się w zboczu Kobylego Wierchu około 15 minut drogi żółtym szlakiem od parkingu. Wejście do jaskini tylko z asysta przewodnika z wyjątkiem poniedziałków. Oprócz jaskini jest wiele innych szlaków i miejsc wartych zobaczenia np. szlakiem  niebieskim do Kieżmarskich Żłobów, lub szlakiem zielonym przez Dolinę Rakuską do Białych Stawów w Dolinie Kieżmarskiej. Wejścia na oba szlaki znajdują się nieopodal domu wczasowego "Čárda".

Po zwiedzaniu jaskini dalej podążamy wzdłuż Drogi Wolności do rozwidlenia dróg. Prosto prowadzi szosa do Spiskiej Białej i Kieżmarku, w prawo pod górę w kierunku Tatrzańskiej Łomnicy. Mijamy najpierw niewielką osadę Kieżmarskie Żłoby, a następnie Biała Woda Kieżmarska (Biela voda). Jedziemy dalej przez Kieżmarski Las. Droga Wolności lekko obniża się i po chwili wjeżdżamy do miejscowości Tatrzańskie Matlary. gdzie znajdują się wojskowe centrum lecznicze,  dawne związkowe domy wczasowe.
Koło stacji benzynowej rozwidlenie dróg: prosto prowadzi dość wąska szosa do zespołu autocampingów ("Tatranec", "Eurocamp-FICC" i "Sportcamp") i dalej, do Wielkiej Łomnicy i Popradu, Droga Wolności skręca w prawo i niebawem doprowadza nas do Tatrzańskiej Łomnicy. Na tej trasie jest to największa miejscowość, znany i popularny ośrodek turystyczny porównywalny z polskim Zakopanem.  Już w 1896 r. zbudowano kolej, tym samym  Tatrzańską Łomnicę połączono z Popradem, w 1911r. wybudowano popularną "elektriczkę".

 

Tatrzańska Łomnica. W latach międzywojennych, miejscowość zaczęła rozbudowywać się, szczególnie po wybudowaniu kolei linowej na Łomnicę i do Łomnickiego Stawu. Z Łomnicy rozpoczynają się też  szlaki do doliny Staroleśnej, Małej Zimnej Wody, Łomnickiej i Kieżmarskiej. Szczególnie w latach powojennych wybudowano tutaj dużo ośrodków wczasowych i  hoteli. W Tatrzańskiej Łomnicy umiejscowiono też siedzibę Tatranského Narodnego Parku (TANAP-u) i Muzeu Tatrzańskie. Jest też tor saneczkowy TatraBob. Dla chętnych maniaków ślizgania się w półkilometrowej rynnie wystarczy 25 Euro za 10 zjazdów i można zaczynać.

Dalsza droga z Łomnicy do Szczyrbskiego Jeziora, przebiega zasadniczo wzdłuż toru "elektriczki". 6 kilometrów za Łomnicą wjeżdzamy jednak do Smokowca. Smokowce (Smokovce). W zasadzie jest to kilka miejscowości (Dolny, Górny, Nowy i Stary Smokowiec i na przedmieściach Tatrzańskie Zręby (Tatranské Zruby), zintegrowanych w jedną. Smokowiec to znane i lubiane uzdrowisko słowackie położone 990 m. n. p.m. Najbardziej dostojne i eksluzywne hotele w mieścinie to: Grand Hotel, wybudowany w 1904 r, "Bellevue". Jest to również stacja przesiadkowa i węzeł dla kolejki wąskotorowej, łączącej Poprad, Tatrzańską Łomnicę oraz Szczyrbskie Jezioro oraz na Smokowieckie Siodełko. Nieopodal dworca autobusowego znajduje się największy parking. (godzina postoju 1,70 Euro)Kolejny wydatek dla tych co chcą koniecznie pozbawić się miejsca w portfelu to wspomniana wcześniej kolejka na Łomnicę. Widoki na Łomnicy szczególnie podczas ładnej pogody nie trzeba zachwalać. Jednak ci co mają już dość motocykli powinni przygotować 38 Euro. 33 Euro kosztuje wjazd na szczyt a 5,40 Euro parking dla motocykla. Ufff jedziemy dalej...


Ok. 4 km od Starego Smokowca wjeżdzamy do Tatrzańskiej Polanki, dawniej Weszterovo, niem. Weszterheim położonej na poziomie 1010 m n.p.m. na progu Doliny Wielickiej. Jest tutaj kilka ośrodków typu sanatoryjnego, powstałych już na początku XX w. z inicjatywy naczelnego lekarza Michaela Guhra, nastawionych na leczenie gruźlicy, astmy i choroby Gravesa-Basedowa. Miejscowość ma charakter małego uzdrowiska, popularyzowana również jako ośrodek narciarski i bobslejowy. Przy dobrej pogodzie można stąd zobaczyć (lub nieco dalej z dużego parkingu)szczyty Gerlachu i Sławkowskiego Szczytu i Kończystej. Administracyjnie miasteczko należy do miasta Wysokie Tatry. Z Tatrzańskiej Polanki rozpoczyna się również szlak rowerowy niedostępny dla motocykli do hotelu górskiego „Śląski Dom" w Dolinie Wielickiej oraz dalej na najwyższy szczyt Tatr - Gierlach lub przez Polski Grzebień do Doliny Białej Wody.


Jadąc dalej Drogą Wolności wjeżdzamy do Wyżnie Hagi (Vyzné Hagy). Jest to małe osiedle zamieszkałe przez około 200 mieszkańców u podnóży Tatr Wysokich na Słowacji, położone przy Drodze Wolności między Nową Polanką (6 km na zachód od niej) a Szczyrbskim Jeziorem. Żeromski pisał tutaj jedną ze swoich powieści.


Mijamy przystanek autobusowy Popradské Pleso - miejsce, gdzie od Drogi Wolności odchodzi na północ asfaltowa szosa, prowadząca do schroniska przy Popradzkim Stawie. Można tędy podjechać kilkaset metrów w głąb Doliny Mięguszowieckiej na duży parking i dalej udać się pieszo. My jednak pojedziemy dalej Drogą Wolności przez most nad wąziutkim w tym miejscu Popradem, by po chwili dotrzeć do skrzyżowania dróg. Dotychczasowy trakt prowadzi na zachód do Podbańskiej, my zaś skręcimy w prawo, by po kilku stromych zakosach zatrzymać się na parkingu zaporowym w Szczyrbskim Jeziorze. Tu oczywiście czeka nas kolejny płatny parking. Obsługa parkingu specjalnie dla motocykli przewidziała specjalne miejsce, gdzie rzuca oko na naszego konia i nasze bagaże, jeśli oczywiście jedziemy z całym dobytkiem życia. Warto do nich zagadać. Najlepiej więc zdjąć nasze wspaniałe skóry i odzież ochoronną aby uniknąć zagotowania i śmigać  te kilkanaście minut do jeziorka na lekko. Ciuchy ochronne przypinamy gumą i zaczynamy wędrówkę w górę. Tutaj oczywiście znów nudy. Grand Hotel Kempinski za jedyne 250 eurosków, wypasione fury, tłumy w polarach i z komórkami. Słowem cisza spokój i kontemplacja w górach.  Widoki na okoliczne szczyty oczywiście bezcenne, ale chwile bez motocykla to oczywiście koszmar i wielka tęskonota wzmaga się z każdą chwilą. Szybko więc ponownie zbiegamy na parking i czułe witamy się po długim rozstaniu z naszym ulubionym partnerem. Po czułym przywitaniu i pieszczotach, które trwają w nieskończoność wrzucamy nasze ciuchy na siebie i zaczynamy dalszą drogę.

Czytaj dalej tutaj

Profil autora :
Woy
 
 

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Kod antyspamowy
Odśwież

mototour.pl: