mototour.pl trasy motocyklowe miejsca przyjazne motocyklistom zloty motocyklowe

Szkocja ... wywiad z Danielem Dąbrowskim

+ 5
+ 4

Cel: Motocyklem i kamperem przez Szkocję
Temat: Rozmawiamy z Danielem Dąbrowskim o jego podróżowaniu po Szkocji
Długość trasy: 1800 km
Info: Daniel Dąbrowski

( Dodaj opinie )

Rozmawiam z Danielem Dąbrowskim, fotografem, podróżnikiem od 13 lat mieszkającym w Szkocji, w Edynburgu.
 

Witaj Daniel. Chciałem w Tobą pogadać o Szkocji. Jakby nie patrzeć jesteś najbardziej zorientowany w temacie Szkocji i Twoje opinie są miarodajne. Bo w końcu 13 lat spędzonych na wyspie, to pewnie dużo widziałeś i możesz coś o tym powiedzieć. Do tego nie jesteś typem zwykłego turysty, ani też zwykłego rodaka, który wyjechał do pracy. Dużo podróżujesz i robisz zdjęcia. Zimę spędzasz w Edynburgu i robisz pocztówki i zdjęcia, a w lato mieszkasz w kamperze i jeżdzisz po Szkocji. Pewnie byłeś w najciekawszych miejscach. Więc odkryj trochę tajemnic. Powiedz kiedy i gdzie warto wybrać się na wyprawę motocyklową do Szkocji?

 

Sam kraj jest bardzo ciekawy pod względem krajobrazowym, Szkocja to połączenie gór i oceanu. Góry wychodzą z morza, a widoki są miejscami spektakularne. Oczywiście takie miejsca trzeba samemu odnaleźć, najlepiej podczas podróżowania, z dala od uczęszczanych traktów. Wg. mnie najlepiej pojechać więc w góry (Highlandy)lub na wyspy, których nie brakuje w Szkocji. Każde miejsce ma inna specyfikę. Przygotuj się na coś naprawdę wyjątkowego.
 

 

 Dla przeciętnego zjadacza chleba, Szkocja to jednak zimna wyspa, gdzie ciągle pada i pogoda jest dość chimeryczna. Klimat chyba raczej zniechęca do podróżowania. Powiedz jak to jest naprawdę z tą pogodą w Szkocji i jaki jest najlepszy miesiąc do wyjazdu do Szkocji.

 

Najbardziej optymalne na wyprawę są miesiące kwiecień lub maj, nie tyle ze względu na pogodę, ale na meszki. Meszki to takie małe owady, stworzonka, które mogą bardzo utrudnić życie. Mówiąc wprost czasem są bardziej upierdliwe, niż komary w Polsce. Najgorsze są miesiące czerwiec-lipiec i wtedy może być ich tysiące. Najlepiej sprawdzić w danym roku pogodę dla meszek na specjalnych stronach, które pokazują ile ich jest w danym roku i gdzie występują. To nie żart, naprawdę są takie strony i Szkoci traktują je naprawdę poważnie. Jak się uchronić przed meszkami? Są oczywiście specjalne siatki na głowę, które zabezpieczają przed ukąszeniami. Nie są to zwykłe siatki. Te szkockie mają dużo mniejsze oczka. Oczywiście w pozostałych miesiącach czyli: czerwiec, lipiec, sierpień też można przyjechać. Co do opadów i pogody. Klimat jest umiarkowany, więc nie ma mrozów. Może być różnie. Nawet jeśli pogoda się zepsuje to jej główną cechą jest zmienność. Jeśli pada, to nie są to opady ciągłe, ale przelotne. Jeśli więc trafisz na jakieś opady, nie będzie to trwało wiecznie.

 

Jak oceniasz jakość dróg w Szkocji i co to są za drogi? Oczywiście nie mówimy tu o dojazdówce, ale drogach na lokalnych.

 

  W skali od 0 do 5 drogi oceniam na 3-4 punkty. Są miejsca gdzie nie ma masowej turystyki i to mnie głównie interesuje. Tam są najlepsze widoki i krajobrazy. Oczywiście drogi w górach, to z reguły cienka wstążka asfaltu, na jeden samochód. Asfalt nie jest jednorodny, jest chropowaty, dobrze jednak trzyma na zakrętach. Czasami zdarzają się lepsze, a czasami gorsze odcinki. Wszystko zależy od miejsca.
 

Powiedz coś o budżecie takiej wyprawy. Jak to jest z cenami w Szkocji.

 


W górach poza pewnymi miejscami, jak rezerwaty i miasteczka, można się rozbijać prawie wszędzie na dziko. Więc można znacznie ograniczyć koszty. Nie ma tu wielu ludzi i można palić ogniska. Nie ma w zasadzie ograniczeń przeciwpożarowych. Mnóstwo jest fajnych i widokowych miejsc, gdzie turystów można policzyć na palcach jednej ręki. Można takie miejsca określić słowem "dzicz". Jak sobie znajdziesz fajną miejscówkę, to jeśli nie ma jakiś imprez, eventów na danym obszarze, to nikt nie będzie Cię niepokoił i nikt nie będzie robił pod górkę. Dla tych co preferują bardziej cywilizowane miejsca, to są również campingi, gdzie w zależności od miejsca można przenocować za około 6-7 funtów. Na camipngu są również suszarki, gdzie można się wyszuszyć i zrobić drobną przepierkę po jakiś bardziej intensywnych eskapadach. Pensjonat zaczyna się od 25 funciaków. Więc to wszystko zależy od poziomu portfela i upodobań.

 

Jak często są stacje benzynowe.
 

 

W tym trzeba uważać, bo w górach może być różnie. Są rejony prawie niezamieszkałe, ale trafić na jakaś małą osadę nie ma zasadniczo problemu. Problemem może być, że w niedzielę jest wszystko zamknięte. Są również automatyczne stacje, bezobsługowe. Za nieduże pieniądze około 5-7 funtów. można w okolicznych mieścinach zjeść Fish and Chips czyli rybę z frytkami. W Lidlu można też kupić polską kiełbasę.

 

 Co zrobiło na Tobie największe wrażenie i jakie to są trasy. Wymień chociaż kilka.

 

 

1. Glen Cole - Unapool - Durness

Ja polecam Highlandy czyli góry i wyspy. Pierwsza trasa jaką najbardziej lubię, to trasa zachodnią częścią Szkocji, wzdłuż wybrzeża. Zaczynam najczęściej od Edynburga, ale prawdziwa wyprawa zaczyna się od Glen Cole. To fajna miejscówka na początek. Jest tu piękna zatoka. Dalej trasa prowadzi zachodnią częścią Szkocji, najpierw drogą A82, poźniej A 835 i A 894 do Unapool. W Unapool idziemy do baru, gdzie pracują sami polacy i zamawiamy koniecznie frytki z rybą. Od Unapool kierujemy się bardzo lokalnymi drogami jak A 894 i A838 na północ do miejscowości Durness . Przed miejscowością Ulapool zaczynają się praktycznie niedostępne tereny Szkocji, z bardzo małą ilością ludzi. Widoki są spektakularne. Jedziesz godzinę na pustynii między oceanem, a górami i nagle widzisz tjadące środkiem porsche 911. Polecam.

Widoki w drodze do Durness

2. Glen Cole - wyspa Skye - wyspa Lewis and Harris

Druga trasa jaką mogę zaproponować prowadzi również z miejscowości Glen Cole, następnie dalej przez Fort William na wyspę Skye, jedziemy drogą A87. Żeby się dostać na wyspę nie trzeba nic płacić, bo wyspa jest połączona mostem z resztą Szkocji. Zrobienie małego trawersu wyspy zajmie na około 2 dni. Tam jest fajna destylatornia Whisky Talisker · Luk Loves. Dwa dni powinno nam wystarczyć na zwiedzanie i degustację tego wspaniałego miejscowego specjału. Dalej lecimy na wyspę Lewis and Harris należącą do Hybryd Zewnętrzych. Dojazd z przeprawą promową kosztuje około 40 funtów w dwie strony.

3. Oban - wyspa Arran

Trzecia trasa jaką polecam to wyspa Arran. To taka Szkocja w małej pigułce. Mała wyspa, zrobienie pętli to tylko 25 km. Nie zapłacisz dużo za prom. Warto zobaczyć i eksplorować.

4. Isle of Mull

Czwarta wyprawa jaką proponuję to wyjazd na Isle of Mull. Jedziemy do miejscowości Oban i dalej płyniemy promem. Oban to raj dla koneserów see food. Na wyspę nie zejdzie nam więcej niż dwa dni.

5. New Castle- Edynburg (trasa wybrzeżem)

Piąta propozycja to jazda na wschodnim wybrzeżu Szkocji np trasą A 1068. Trasa prowadząca na pólnoc to A1, ale warto się trzymać dróg lokalnych jak najbliżej morza. Tak naprawdę to trasa dobra na dojazd, na początek. Osobiście wolę jednak dzikie zachodnie wybrzeże Szkocji.

 
R.: Dzięki za rozmowę i życzę odjazdowych tras w przyszłości.
 
 
Wszystkie fotografie: Daniel Dąbrowski
 
rozmawiał: Woyt
Profil autora :
Woyt
 
 

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Kod antyspamowy
Odśwież

mototour.pl: