mototour.pl trasy motocyklowe miejsca przyjazne motocyklistom zloty motocyklowe

Badanie techniczne za podwójną stawkę...

+ 7
+ 5

Temat:  Za badanie techniczne zapłacisz podwójnie
Miejsce: Polska
Termin: od 20.05.2018
Info: Co to jest magiczna 16? 

( Dodaj opinie )

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa przygotowuje kolejny projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1137. Sejm  ma niebawem zaklepać propozycje. Obecnie projekty trafiły do konsultacji międzyresortowych. Oznacza to, że jeśli nie będzie zmian, sprawa pójdzie dalej i zapłacimy niebawem podwójnie. Nowe stawki za badania techniczne pojazdów i nowe przepisy mają wejść w życie co prawda za rok, czyli od 20 maja 2018 r., ale jakie to ma znaczenie. Przewidywane są dość duże zmiany dotyczące  badań  technicznych.  Jakie?

 
 
 
1. Wpłata do kasy przed badaniem. Jeśli nie przejdziesz badania i nie zrobisz poprawek, to kasa przepada po 30 dniach.
 
2. Opłata za slitfocie. Zapłacimy za to, że pojazd zostanie sfotografowany w stacji kontroli pojazdów, wrzucony na profil, co ma rzekomo potwierdzić obecność na przeglądzie. Numer rejestracyjny musi zostać wpisany przed przeglądem przez diagnostę.
 
3. Dostaniesz płatną wlepkę, którą sobie nakleisz na szybce, gdziekolwiek. Dzięki, niej policjant na 3 km. przed kontrolą będzie widział ważność twoich badań technicznych. Dodatkowo dostaniesz papierek, że przeszedłeś przegląd, jaki sobie włożysz gdzie….do dowodu. Nie będzie pieczątek w dowódzie rejestracyjnym. Kierowca otrzyma zaświadczenie o wyniku badań, które przedstawi w razie kontroli.
 
To wstępne zmiany. Przyznajcie, że są rewolucyjne. W każdym bądź razie na pierwszy rzut oka istotne jest, że opłatę za badanie techniczne trzeba będzie uiścić przed wjechaniem na stanowisko diagnostyczne. Cofnięcie transakcji wprowadzonej do kasy fiskalnej nie będzie możliwe. Bo kasa jak wzięła to koniec. Oczywiście jednym z najważniejszych aspektów zmian będą też podwyżki cen przeprowadzanych badań. Jak mają wyglądać nowe stawki:
 
Ceny mają wyglądać następująco:
 
Samochody: 126zł (98 zł)po terminie 252 zł
 
Motocykle: 92 zł (62 zł) po terminie 184 zł
 
Motorower: 65 zł (50 zł) po terminie 130 zł
 
 
Haczyk...
 
Ale prawdziwy haczyk urzędnicy wymyślili dopiero na końcu. Na czym polega haczyk? Jeśli się spóźnisz z przeglądem, zapłacisz podwójną stawkę. Bo w końcu życie to gra w pokera i słabszy zawsze płaci. To oznacza, że nowe represyjne przepisy najwięcej uderzą w nas. Czyli w posiadaczy starszych motocykli zabytkowych, kolekcjonerskich, motocykli customowych, motocykli przebudowywanych latami, motocykli enduraków, słowem tych którzy wykorzystują taki motocykl sporadycznie i okresowo i którzy nie sprawdzają na bieżąco dat przeglądu. Bo przecież na co dzień jeździmy puszką, rowerem, pociągiem, skąd mamy pamiętać o wszystkim. Często taki motocykl jest budowany latami, nie sprawdzamy dat. Wizyta w stacji diagnostycznej będzie uwzględniać nie tylko podwójną stawkę na wejściu do stacji, ale też małą wyprawę w magiczną 16.
 
 
Co to jest magiczna 16?
Jeśli się spóźnisz, będziesz skazany na wyprawę do wyznaczonej przez ustawę stacji oznaczonej 16. Jak mówi nowy projekt, po 30 dniach od terminu upłynięcia przeglądu, takie badanie techniczne będzie mogła wykonać nie zwykła stacja, tylko stacja specjalna Transportowego Dozoru Technicznego(TDT).  A tych będzie w Polsce tylko: 16. To jest magiczna szesnastka. Robi wrażenie Robi. 
 
Ma powstać 16 takich stacji - jedna stacja na województwo. Zapomnisz o grze. Płacisz podwójnie. Jedziesz do 16 i wpłacasz stawkę na wejściu. Bo system chce mieć bank dla siebie. Nie ma wygranych. Jest tylko superbank, czyli system. Czytaj,  gra jest tylko złudzeniem. system nie lubi w końcu niepokornych. Lubi pokorę i zniżanie się do parteru. Frajerzy zawsze płacą dwa razy.
 
 
Urzędnicy muszą oczywiście jakoś uzasadnić obywatelowi art. 84 ust. 5 uzasadniający podwojenie stawki. Co więc mówią?
 
„Stacje kontroli pojazdów TDT mają być wyposażone w aparaturę kontrolno-pomiarową wykraczającą poza zakres urządzeń wymaganych w stacjach kontroli pojazdów prowadzonych przez przedsiębiorców.” Hehehe, ciekawe co nam będą dodatkowo kontrolować w motocyklach i pojazdach czego nie mają zwykłe stacje. Poziom oddechu kierownika?Poziom zginania karku? Z tego co wiadomo stacje Transportowe Dozoru Technicznego nie mają na dzień dzisiejszy, żadnej specjalistycznej aparatury i ich wyposażenie nie różni się od normalnych Stacji Kontroli Pojazdów.
 
 
 
Kto zapłaci za nowe kafelki na stacji?
My: „zgodnie z założeniami przyjętymi w projekcie ustawy, budżet państwa nie poniesie w związku z tym przedsięwzięciem żadnych obciążeń.”
 
 
 
Komu są naprawdę na rękę nowe stawki i nowe przepisy.
W naszej opinii redakcyjnej jest to ukłon w kierunku sprzedawców nowych samochodów, ubezpieczycieli i właścicieli stacji. To oni są najbardziej zainteresowani zmianami i najwięcej na tym skorzystają i oni lobbują od lat za większymi stawkami i zmianami od lat. Ministerstwo to tylko potulny piesek wykonujący sugestie lobbystów. W tym wypadku nadgorliwość urzędników poszła jednak dużo dalej. Przecież kierowcy to tępa masa do dojenia, zapłacą za wszystko, bo co mają zrobić, nie mają innego wyjścia….
 
 
Kto krytykuje projekt...
Niektórzy diagności dość sceptycznie podchodzą do założeń ministerstwa. Np.  Waldemar Witek, prezes Stowarzyszenia Diagnostów Samochodowych, stwierdza wprost: „proponowane rozwiązanie jest niekonstytucyjne.(…)samo niewykonanie badania technicznego w terminie nie generuje żadnego zagrożenia ani nie jest sprzeczne z prawem.” – Do naruszenia obowiązujących przepisów dochodzi dopiero wówczas, gdy kierowca porusza się pojazdem, którego stan techniczny nie został zweryfikowany –
 
Nowe haracze dla kierowców neguje również środowisko prawnicze: (…)”powinno się to zrobić uczciwie i nazywać rzeczy po imieniu(…) albo taki czyn stanowiłby wykroczenie, albo delikt administracyjny zagrożony karą pieniężną. Wówczas właściciel pojazdu miałby szansę na obronę i wskazanie powodów niedopełnienia obowiązku.”
 
Podobnie projekt ministerstwa ocenił prof. Ryszard Stefański – „W tej sytuacji powiększenie opłaty ma jedynie funkcję karną (…)już teraz zgodnie z art. 95a kodeksu wykroczeń za jazdę samochodem nieposiadającym ważnych badań technicznych grozi grzywna w wysokości do 500 zł.”

Profil autora :
Neon
 
 

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

 
+1 #4 Ma 2017-05-30 12:18
Kolejny papierek do wożenia, za który każą płacić dodatkowo. Patrz dowody osobiste bez adresu i płatne zaświadczenie o miejscu zameldowania.

Czy za brak tego dodatkowego dokumentu będzie też 50 zł mandatu?

Karna stawka + koszty transportu do "16" + grzywna do 500 zł + mandat za brak dokumentu, o czymś zapomniałem? Faktycznie, dzięki temu więcej ludzi będzie stać na nowe samochody. Gdzie logika?
Cytować
 
 
+2 #3 Tom 2017-05-14 06:16
Wiadomo że chodzi o wyciągnięcie kasy z kieszeni podatników! A jak ktoś kupi maszynę zimą?! To co roku ma na lawecie wozić?! Na motocykl powinien być przegląd co 2 lata, przecież u nas pół roku raczej pogoda kiepska do jazdy, i nie zawsze czas pozwala!
Cytować
 
 
0 #2 Kate 2017-05-13 11:11
Wszędzie każą płacić, ale kasa z nieba nie spada...
Cytować
 
 
+1 #1 Zenek 2017-05-11 16:25
Bogaty ma gdzieś, ale biednemu znów wiatr w oczy,,,tym bardziej jak zapomni, albo wyciagnie z garażu szrota do odbudowy...
Cytować
 
mototour.pl: