Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Temat: Wywiad z Przemysławem Złotkowskim
Cel: Filmowanie motocykla z drona
Info: dronvisions.com

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 5.00 (3 Votes)

Rozmawiam z Przemysławem Złotkowskim, realizatorem ujęć z drona i właścicielem firmy Dronvisions.com na temat filmowania motocykli z powietrza.

 
 

Redakcja: Witaj. Chciałbym porozmawiać  z Tobą trochę o aspektach związanych z filmowaniem z powietrza motocykli i obiektów poruszających się. Na początku jednak powiedz coś o technologii i jakim sprzętem dysponujesz. Który z dronów wg. Ciebie nadaje się najbardziej do kręcenia obiektów w ruchu?

 


Przemysław Złotkowski: Jeśli chodzi o filmowanie z powietrza, to mam do dyspozycji 3 platformy latające: Phantom 3 Pro, Phantom 4 Pro oraz duży dron Yuneec H 920 Tornado. W filmowaniu dynamicznych ujęć szybko poruszających się obiektów, jak chociażby właśnie motocykle, najlepiej sprawdza się dron Phantom 4 Pro.

R.: Phantom 4 Pro to teoretycznie dron bezkolizyjny, posiadający czujniki optyczne wykrywające przeszkody. Czy rzeczywiście ten dron jest bezobsługowy? Jak bardzo skomplikowane jest fotografowanie motocykla z powietrza? (chodzi tu o filmowanie motocykla poruszającego się ze znaczną prędkością)

 

film: Przemysław Złotkowski

P.Z.: Umiejętność obsługi drona pod względem technicznym nie jest czynnością skomplikowaną. Oczywiście należy bezwzględnie zapoznać się z obowiązującymi przepisami opracowanymi przez Urząd Lotnictwa Cywilnego. Jeśli chcemy filmować np. zawody sportowe, należy posiadać świadectwo kwalifikacji, którego uzyskanie poprzedza obowiązkowe szkolenie i zdanie egzaminu. Jednakże umiejętność obsługi drona a wykonanie dobrych ujęć, to dwie różne sprawy. Stworzenie dobrego filmu wymaga pewnego doświadczenia i chociażby podstawowej wiedzy operatorskiej. Phantom 4 Pro stwarza bardzo dobre możliwości wykonania atrakcyjnych wizualnie ujęć. Jest lekki, szybki i oferuje stosunkowo wysoką jakość obrazu. Rzeczywiście, czujniki mogą ułatwić pracę, dając operatorowi większą pewność. Ale są też sytuacje, w których uniemożliwiają precyzyjne manewry i trzeba je wyłączyć. Operator zawsze musi posiadać umiejętność obsługi drona bez wspomagania czujników i modułu GPS. Należy je traktować jedynie jako pewne ułatwienie. Natomiast wykonywanie płynnych ujęć poruszających się motocykli jest trudne i trzeba tę umiejętność po prostu wyćwiczyć oraz poznać zasady właściwego kadrowania i ruchu kamery. Podsumowując: o wiele łatwiej nauczysz się obsługi drona niż wykonywania atrakcyjnych wizualnie ujęć filmowych.

R.: Jesteś autorem zdjęć z powietrza. Filmujesz też czasem obiekty poruszające się dość szybko. Jaka jest specyfika filmowania pojazdów w ruchu, np. motocykli?

 

P.Z.: Największym problemem jest tutaj oczywiście prędkość ruchu. Jeśli filmujemy akcję reżyserowaną, tzn. motocykliści „grają nam pod kamerę”, mamy większą możliwość kontrolowania sytuacji, np. wyboru miejsca do filmowania, zaplanowania wykonywanych manewrów, możliwość powtórzeń. Znacznie większym wyzwaniem jest rejestrowanie materiału na żywo np. podczas pokazów lub zawodów sportowych. Tutaj wybór miejsca jest ograniczony. Musimy jednak zadbać o bezpieczeństwo i sprawdzić teren zanim zaczniemy wykonywać loty dronem. Czujniki nie zabezpieczą nas np. przed zahaczeniem o jakiś kabel czy linię wysokiego napięcia. Potrzebny jest szybki dron i możliwie jak największa przestrzeń do wykonywania lotów, pozbawiona przeszkód w postaci drzew, budynków lub słupów, które ograniczają widoczność bądź zmuszają operatora do wykonywania nagłych manewrów. Nawet przy dobrych warunkach samo podążanie za motocyklem może być sporym problemem. Wtedy przydaje się doświadczenie i praktyka. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na to, żeby kadr był właściwy i ujęcie płynne. Zwykle trzeba jednak wykonać kilka powtórzeń, więc zawsze warto nagrać trochę więcej materiału.

R.: Opowiedz, jak krok po kroku przygotować się do filmowania motocykli, a zwłaszcza w niesprzyjających warunkach np. przy silnym wietrze lub na przestrzeni z przeszkodami (np. przydrożnymi drzewami).

 

P.Z.: Przede wszystkim, jeżeli mamy możliwość, wybierzmy odpowiednie miejsce i porę dnia do filmowania. Jeśli nagrywamy materiał na żywo, trzeba się zjawić na miejscu wcześniej i dokładnie obejrzeć teren. Możemy nawet wykonać próbne loty, zanim rozpocznie się impreza. Wybierajmy takie miejsca, które dają nam dobrą widoczność. Od tego, ile mamy wolnej przestrzeni do dyspozycji, będzie zależała długość ujęcia. Motocyklistę powinniśmy prowadzić płynnie przez cały czas trwania ujęcia. Nie wykonujemy gwałtownych ruchów kamerą, pozwalamy, aby motocykl wyjechał z kadru, by ładnie go zakończyć. Krótsze lecz płynne ujęcie znacznie lepiej się ogląda niż długotrwałe podążanie za motocyklistą pokazanym w szarpanym lub chaotycznym kadrze. Wykorzystywanie funkcji sport możliwe jest przy odpowiednio dużej przestrzeni pozbawionej przeszkód. Dron porusza się wówczas z dużą prędkością i trzeba posiadać już trochę doświadczenia w postaci wylatanych godzin, żeby być w stanie błyskawicznie oceniać z dystansu jego odległość od rozmieszczonych w przestrzeni obiektów. Nawet jeśli jesteś doskonałym operatorem drona i wykonujesz najbardziej skomplikowane manewry, weź pod uwagę, że nagrywanie materiału do filmu wymaga płynności a ujęcia z nagłymi zwrotami kamery są niezdatne do użycia. Oczywiście zawsze należy pamiętać o sprawdzeniu sprzętu przed lotem, opróżnieniu karty, naładowaniu baterii i... włączeniu kamery. Jeśli zamierzamy filmować jakiś pokaz lub zawody, należy się zaopatrzyć w kilka baterii. Ja mam ich 4, co daje możliwość ponad 1,5 h lotów. Warunki pogodowe są decydujące. Phantomy dosyć dobrze radzą sobie z wiatrem, mimo że ich rozmiary i waga są niewielkie. Jednakże przy silnym wietrze loty nie są możliwe, chociażby ze względów bezpieczeństwa, nie mówiąc już o fakcie, że ujęcia nagrywane w takich warunkach są niestabilne. Jeśli już mówimy o dronach typu Phantom, to trzeba dodać, że są one wrażliwe na zamoknięcie, zatem nie ma możliwości wykonywania lotów podczas opadów czy mżawki.

R.: Jak wygląda Twój warsztat pracy? Opowiedz o jego elementach, a więc używanych akcesoriach, stosowanych trickach itp.?

 

P.Z.: Jeśli chodzi o akcesoria, to nie korzystam z żadnych wyszukanych urządzeń czy przystawek. Podstawą jest dla mnie komplet filtrów ND i tablet z odpowiednio dużym ekranem. Zwykle problemem jest widoczność szczegółów na ekranie w słoneczne dni. Dostępne są specjalne osłony, ale nie zawsze się one sprawdzają. To kwestia indywidualna. Trzeba je po prostu wypróbować. Korzystam również z płatnej aplikacji Litchi. W niektórych sytuacjach sprawdza się, moim zdaniem, lepiej niż aplikacja DJI. Jednym z bardziej użytecznych urządzeń, w moim przypadku, jest przetwornica z 12V na 220V, której używam w samochodzie do ładowania baterii. Na zlecenie zabieram ze sobą dwa drony, gdyż, jak w każdym sprzęcie, zawsze może się przytrafić jakaś awaria. Staram się nagrywać materiał z kilku różnych miejsc, by ujęcia były bardziej różnorodne. Dobrze jest też ustawić się w miejscu, w którym zawodnicy zwalniają lub wykonują jakieś manewry, wtedy łatwiej o dobry kadr. Należy korzystać maksymalnie z możliwości swojego sprzętu. Phantom 4 Pro posiada np. opcję filmowania nawet w 120 fps, dzięki czemu można uzyskać dobrej jakości ujęcia slow motion. Należy też korzystać z przydatnych narzędzi, jak np. zebra czy histogram, które ułatwiają nam właściwie ustawić ekspozycję. Dobrze jest również mieć ze sobą obserwatora, który pomaga kontrolować sytuację.

R.: Ruch po okręgu można uzyskać programowo. Na twoich zdjęciach operujesz w kilku płaszczyznach, co daje świetne, dynamiczne ujęcia. Jakie problemy pojawiają się podczas poruszania prostopadle i równolegle do obiektu? Czy wszystkie te funkcje możesz uzyskać programowo softem, czy też wymagane są bardziej manualne umiejętności pilotażu?

 

P.Z.: To bardzo ważne zagadnienie. Na filmie zwykle chcemy mieć płynny ruch kamery. Umiejętności operatorskie trzeba wyćwiczyć manualnie. Są sytuacje, w których możemy się wspomagać zaprogramowanymi funkcjami. Ale dotyczy to raczej filmowania statycznych obiektów. Podczas nagrywania dynamicznej akcji musisz polegać na swoich umiejętnościach manualnych. Operowanie kamerą w kilku płaszczyznach pozwala na sfilmowanie bardziej atrakcyjnych ujęć, jednak wymaga ćwiczeń i wprawy. Dopiero z czasem uzyskuje się zadowalającą płynność ruchów. Spektakularne rezultaty uzyskamy dopiero korzystając z drona wyposażonego w dwie jednostki sterujące: oddzielny kontroler dla operatora drona i oddzielny dla operatora kamery. Największym problemem, do którego trzeba się przyzwyczaić, jest nieznaczne opóźnienie w przesyle obrazu z kamery do tabletu. Przy dużych prędkościach ten problem narasta. Niektóre modele dronów posiadają możliwość zamontowania dodatkowej kamery z podglądem na żywo bez opóźnienia, nie dotyczy to jednak popularnych phantomów. Naloty prostopadle do obiektu mogą się wiązać z utratą ostrości, szczególnie jeśli kamera filmuje na dużym otworze przesłony. Jednakże zdalne sterowanie kamery podwieszonej pod dronem daje nam możliwość błyskawicznego ustawiania ostrości przy pomocy tabletu. Dlatego też trzeba ją na bieżąco korygować. Phantom 4 Pro posiada dodatkowe udogodnienie w postaci funkcji „focus peaking”, czyli wskazywanie na ekranie krawędzi obiektu, na które została ustawiona ostrość. To bardzo przydatna opcja, szczególnie przy nie najlepszej widoczności szczegółów na ekranie tabletu. Przy locie równolegle do obiektu trudnością jest zachowanie stałej szybkości i utrzymanie obiektu we właściwym miejscu kadru. Jednak w filmach montowanych dynamicznie wystarczą czasem nawet 2-3 sekundy dobrego ujęcia, by można je było z powodzeniem wykorzystać. Podstawą są zawsze umiejętności manualne operatora i wiedza o filmowaniu. O ile dobre ujęcia budynku lub krajobrazu można uzyskać wykorzystując niemalże wyłącznie możliwości programowe, o tyle filmowanie akcji i obiektów w ruchu wymaga umiejętności i wprawy.

R.: Powiedz kilka słów o plastyce kadru i postprodukcji. Jak długo opracowujesz materiał filmowy i jaki masz program do montażu (ewentualnie koloryzacji)?

 

P.Z.: Dobra postprodukcja jest tak samo istotna dla filmu, jak zarejestrowanie dobrego materiału. Dlatego jeśli sami montujemy swoje filmy, należy najpierw poznać podstawowe zasady montażu i opanować program. Ja pracuję na komputerze firmy Apple i korzystam z programu Final Cut Pro oraz dodatkowej wtyczki do edycji kolorów. Zwykle nie nagrywam materiałów w formacie rec. 709 tylko w formacie CineLike D lub Log z obniżonym kontrastem, saturacją i ostrością. Materiał taki wymaga więcej pracy w postprodukcji, ale za to pozwala na zachowanie większej rozpiętości tonalnej zarejestrowanych ujęć. Czas, jaki muszę poświęcić na montaż i postprodukcję, zależy ściśle od rodzaju materiału, z jakim pracuję, jego ilości oraz długości filmu. W moich reportażach rzadko znajduje się materiał zrealizowany tylko z drona. Zwykle pracuję więc na materiałach z dwóch lub trzech kamer. Wtedy zsynchronizowanie kolorystyki wymaga znacznie większego nakładu pracy. Kiedy zależy mi na czasie, posługuję się zestawem LUT, który umożliwia szybką konwersję surowego materiału z kamery na format rec.709

R.: W filmie bardzo istotne są kwestie przesłony i głębi ostrości. Tylko wersja DJI pro ma możliwość manualnego ustawienia przesłony. Dzięki temu, zakładając filtry, można uzyskać bardziej filmowy obraz. Jak sobie radzisz z przesłoną, ostrością i czasem ekspozycji? Zakładasz filtry ND, czy może korygujesz to softem w postprodukcji?

 

P.Z.: Platforma Phantom 4 Pro właśnie z tego powodu jest jedną z najczęściej przeze mnie wykorzystywanych w mojej pracy. To bardzo uniwersalny dron: lekki, stabilny, o długim czasie lotu na jednej baterii oraz z bardzo dobrą w tej klasie jakością obrazu. Możliwość regulacji przysłony to jego duży atut. Jeżeli dołączymy do tego komplet filtrów ND oraz filmowanie w formacie CineLike D i dobrą postprodukcję, dostajemy możliwość uzyskania naprawdę fajnych rezultatów. Przede wszystkim staram się zawsze uzyskać możliwie najwyższej jakości materiał prosto z kamery. Im mniej manipulacji trzeba wykonywać na nim przy montażu, tym lepszą jakość uzyskamy. Dbam o ustawienie właściwego balansu bieli zanim zacznę filmować i przed startem zakładam właściwej gęstości filtr ND. To rzecz absolutnie niezbędna, żeby uchronić się przed prześwietleniem niektórych partii obrazu, co jest już później niemożliwe do skorygowania. Stosowanie filtrów pozwala też na filmowanie na niższych wartościach przesłony. Trzeba jednak wówczas pamiętać o kontrolowaniu ostrości. Zmniejszymy dzięki temu głębię ostrości i zwiększy się plastyka obrazu, co da bardziej filmowy efekt. Pamiętajmy jednak, że takie działanie musi być świadome. Jeśli robimy scenę sytuującą w szerokim planie, aby pokazać odbiorcy rozległy krajobraz, w którym dzieje się nasza akcja, nie zawsze filmowanie z małą głębią ostrości będzie zasadne. Przesłona, ostrość i czas ekspozycji to parametry ściśle ze sobą powiązane. Podczas filmowania nie możemy dysponować nimi tak swobodnie, jak przy fotografii. Standardowo czas najczęściej wynosi dwukrotność klatkażu, w którym nagrywamy materiał. Tak więc żeby zachować możliwość manipulowania przesłoną przy określonym czasie, filtry ND są koniecznością. Podczas realizowania ujęć korzystam z narzędzi programowych oferowanych przez DJI, o których wspomniałem wcześniej, takich jak zebra, histogram, focus peaking. Pozwalają na kontrolę ekspozycji oraz ostrości. Drony typu Phantom nie mają możliwości wymiany optyki, zatem musimy dobierać parametry w taki sposób, by uzyskać maksymalnie najlepszą jakość z obiektywu, którym dysponuje ta kamera.

R.:  Jakich obiektywów używasz: standardowych czy nasadek?

 

P.Z.:Osobiście nie korzystam z żadnych nasadek. Jeśli warunki są bardziej wymagające, wówczas nagrywam materiał wyższej klasy dronem. Jednak moją podstawową zasadą zawsze jest uzyskanie możliwie najlepszej jakości surowego materiału prosto z kamery! Uczono mnie, że montaż i postprodukcja mają służyć złożeniu materiału w ciekawą historię, a nie poprawianiu błędów popełnionych przez operatora i zawsze staram się trzymać tej zasady.

R.:Co poradziłbyś osobom, które chcą filmować motocykle z powietrza?

 

P.Z.: Wracając do tematu filmowania motocykli przy użyciu kamery drona, chciałbym dodać na zakończenie, że jest to zadanie wymagające od operatora dobrych umiejętności manualnych i wprawy oraz odpowiedniego sprzętu. Osobom, które dopiero zaczynają swoją przygodę z lataniem, doradzałbym na początek ćwiczenia z obiektami, które poruszają się nieco wolniej – jak np. piesi na spacerze, biegacze, rowerzyści. Pomogą nam one opanować umiejętności niezbędne do dobrego sterowania dronem oraz nabyć doświadczenie. Wybierzmy zatem możliwie najlepsze miejsce do realizacji tego typu ujęć, które zagwarantuje nam spory zakres przestrzeni bez przeszkód utrudniających widoczność. Zarejestrujmy więcej materiału i wykonajmy co najmniej kilka podobnych ujęć, by mieć pewność, że wśród nich znajdzie się takie, które spełni nasze oczekiwania. Nie należy się zrażać niepowodzeniami. Trzeba pamiętać, że jedynym sposobem, by nauczyć się robić świetne ujęcia, jest ciągłe ćwiczenie swoich umiejętności.
 

 
R.: Dzięki za rozmowę i życzę wielu świetnych ujęć filmowych.
 
 
 
Z Przemysławem Złotkowskim rozmawiał Woyt

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Komentarze   

starywojak
0 # starywojak 2017-10-13 20:48
Ujęcia z drona wyglądają przepięknie. Szkoda tylko, że te urządzenia mają takie słabe baterie i najczęściej da się nakręcić sekwencje maks kilka minut. Do tego trzeba też bardzo dużej wprawy w sterowaniu takim urządzeniem. Ostatnio bawiliśmy się czymś takim ze znajomym i ujęcia wyszły iście filmowe.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

© mototour.pl