Motocyklem wzdłuż rzeki Bug - Mielnik - Rozlewisko Wampirów - Wyszków

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 
Pin It
Przejazd wzdłuż rzeki Bug
Turystyczne enduro- szutry
Polska, woj. mazowieckie, podlaskie
Mielnik - Wyszków, ok. 100 km
lipiec
1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.75 (2 Votes)

 

 

Trasa: Mielnik - Wyszków
Cała trasa na spokojnie do przejechania w 2 dni
Motocykle: Yamaha XT, Dr 800 Big

 

Motocyklowy przejazd wzdłuż doliny rzeki Bug to wyprawa jaką zrobiliśmy w 2 dni. Wystarczy godzina drogi z Warszawy, aby podziwiać i kontemplować pejzaże, wdychać pełną piersią czyste powietrze i oglądać malownicze okolice dzikiej i nie spacyfikowanej cywilizacją rzeki. My zrobiliśmy trasę w odwrotnym kierunku, ze wschodu na zachód, w stronę Warszawy. Na co możemy liczyć na drodze? Na fantastyczną okolicę i pełną niespodzianek szutrówkę wzdłuż meandrującej zakolami rzeki. W większości są to drogi szutrowe z reguły o zbitej i twardej strukturze, miejscami można jednak trafić na mocno zapiaszczone trakty, biegnące obok dawnych wałów powodziowych. Czasami tam gdzie są liczne odnogi strumyków i zakola rzeki będziemy musieli jednak zjechać na asfalt i skorzystać z opcji okrężnej, aby przedostać się dalej. Droga od strony południowej to droga dla dobrze wyposażonych łowców niewygód, którzy zabiorą ze sobą namiot, kuchenkę i wszystkie potrzebne dodatki, by spędzić nad brzegiem noc i kontemplować przyrodę tej ostatniej w Polsce nieuregulowanej rzeki.




I dzień: Mielnik - Drohiczyn

Po popasie i ciepłej herbacie wypitej na łąkach zalewowych i przedmieściach Mielnika (administaracyjnie wioski) czekamy, aż ruszy prom przez rzekę Mielnik/Zabuże. W końcu po 2 godzinach oczekiwania przeprawa rusza. Wjeżdżamy na prom, jeden z nielicznych napędzanych całkowicie siłą mięśni. To fantastyczna maszyneria pływająca bez silnika, która może przewieść jednocześnie kilka samochodów i nasze dwa motocykle. Pierwotnie planowaliśmy przeprawę z położonego nieco wyżej w nurcie rzeki Niemirowa, gdzie znajduje się najciekawszy krajobrazowo fragment parku "Podlaski Przełom Bugu". Niestety przeprawa i prom w Niemirowie jest nieczynny do odwołania od lipca 2018 r. Jeśli macie taką możliwość, znacznie lepiej jest pojechać i rozbić się nad Bugiem w okolicach Niemirowa i dopiero stamtąd kontynuować podróż. My jednak nie mamy takiej opcji i od razu jedziemy w kierunku na płn- zachód.

Długość trasy - 183.6 km
Różnica wzniesień - 105 m
Najniżej położony punkt - 73 m
Najwyżej położony punkt - 178 m
Trasa w górę - 1090 m
Trasa w dół - 1103 m

Po przejechaniu na południową stronę rzeki opuszczamy woj. podlaskie i znajdujemy się nagle w województwie mazowieckim. Od razu wjeżdżamy w nieco bajkowe tereny z charakterystycznymi dla tej okolicy wąwozami, wcinającymi się w głąb  doliny Bugu. Te okolice zalewowe rzeki porasta tylko roślinoość bagienna i wysokie trawy, wysokie trawy i zarośla z rzadko przecinającymi je ścieżkami, z reguły wykorzystywanymi tylko przez wędkarzy. To ostoje rzadkich gatunków roślin, ptactwa i zwierząt np. żółwia błotnego.



 
Lecimy najpierw całkiem przyjemna szutrówką. Prawie nikogo nie ma na drodze i to jest cały urok tej trasy na tym etapie. Na tym odcinku można otworzyć manetkę, bo dalsze okolice położone przy rzece będą już dużo bardziej pofałdowane i czeka nas sporo zjazdów i podjazdów.

Najciekawsze fragmenty naszej trasy to odcinki malowniczej natury  wzdłuż wałów przeciwpowodziowych.



Dalej trasa prowadzi po całkiem przyjemnych i ubitych twardych drogach szutrowych. Piach pojawia się jednak co jakiś czas. Co jakiś czas gubimy też przejezdną drogę i musimy się wrócić do punktu wyjścia. Niebawem zjeżdżamy ponownie w kierunku cywilizacji i w miejscowości i w wiosce Jabłonna Lacka robimy zakupy w wiejskim pawilonie. W sklepie spotykamy osobę, która tłumaczy nam jak odnaleźć zagubioną drogę. Okazuje się, że to endurowiec i człowiek jeżdżacy na quadach, który potwierdza nam, że można jechać większość trasy wzdłuż rzeki. Ruszamy więc dalej w nową nadzieją na wytyczenie ścieżki.


Za Mężeninem rzeka rozlewa się znów rozłożyście. Dojeżdżamy do Rozlewiska Wampirów. Świetna nazwa, świetnie oddająca okolicę, pełna dzikich krzaków i szuwarów. Również nas stan umysły. Zakole i Rozlewisko Wapirów to najbardziej niedostępne miejsce, gdzie nie ma żadnej drogi, a chaszcze i zarośla czynią nasze próby całkowicie bezowocnymi. Nie ma sensu przedzierać się dalej. Drogi nie ma. Musimy wracać do czarnego asfaltu w okolice Drażniewa. Po lewej stronie mijamy pomnik w Drażniewie poświęcony pamięci zamordowanych nauczycieli. Stąd już tylko chwila, a by dotrzeć na przedmieścia Drohiczyna.

Jesteśmy już zmęczeni. Powoli szukamy jakieś miejsce na biwak nad Bugiem. W końcu znajdujemy wspaniałą zieloną łąkę nad samą skarpą. Śpimy na dziko, nie mamy nawet siły oglądać spadających gwiazd.


W końcu zaczynamy rozglądać się za jakimś wodopojem dla naszych wiernych mustangów. Udaje nam się to dopiero w miejscowości Małkinia znajdującej się po prawej stronie rzeki, za mostem.

Dalsze miejscowości, a w zasadzie ich nazwy budzą rozbawienie i małą refleksję. Mijamy Świniotop i bardzo motocyklową miejscowość Nadkole, z której dojeżdżamy do Kamieńczyka.



W miejscowości Wywłoka skręcamy w końcu w stronę rzeki i dojeżdżamy do Szumina. Tu stajemy nad brzegiem, aby przeczekać mały deszczyk i posilić się po całodziennym połykaniu drogi. Nie ma już dzikiej i niepokornej rzeki. To tereny wypoczynkowe położone coraz bliżej Wyszkowa i Warszawy, gdzie swoje dacze i domy letniskowe z widokiem na płynącą dołem rzekę ma wielu.


W Wyszkowie kończy się dzika i wolna kraina i zaczyna cywilizacja. Tutaj trafiamy znów na kolejki i ruch pojazdów stojących w korkach. Kończy się dzień powoli ruszamy już po czarnym dalej na zachód.


1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

© mototour.pl