„World Run 2016" - Zlot Hells Angels - Rynia

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Temat: „World Run 2016"
Miejsce: Polska, Rynia

1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 4.00 (4 Votes)

Zakończył się „World Run 2016" - międzynarodowy zlot motocyklistów z klubu Hells Angels. Przyjechało około 1.5 tys. motocyklistów. Wbrew zapowiedziom mediów nikt nie pchnął nikogo nożem, nikt nie dostał kastetem, towarzystwo bawiło się spokojnie, co więcej w całkowicie zamkniętym dla obcych ośrodku wypoczynkowym w podwarszawskiej miejscowości Rynia. Warto wspomnieć, że przy okazji imprezy Hells Angels odbyła się niezależna impreza integracyjna polskiej policji, licząca 5 tys zlotowiczów.

Kto zorganizował największy w czerwcu zlot policji w Polsce? Organizatorem zlotu policjantów był również klub motocyklowy MC Hells Angels. W odróżnieniu od HA, którzy bawili się i pili za własne oszczędności, za czerwcowe zabawy 5 tys. policjantów zapłacą polscy podatnicy. Tak przynajmniej podała Magdalena Bieniak z zespołu prasowego stołecznej komendy oraz inspektor Andrzej Szymczyk, zastępca komendanta głównego policji, którzy potwierdzili, że na imprezę skierowano około 5 tys policjantów biorących udział na zabezpieczeniu imprezy. Poza policjantami z drogówki, prewencji, operacyjnego, obyczajówki i komisariatów dzielnicowych, dodatkowo, do pracy związanej z zabezpieczeniem skierowano oczywiście funkcjonariuszy w cywilu z Centralnego Biura Śledczego i uwaga: pododdziały antyterrorystyczne już w pełnym wyposażeniu bojowym. No bo nie wiadomo co się może zdarzyć. I lepiej mieć palec na spuście. Słowem impreza ogólnopolska była nadzwyczaj intensywna. Przewidziano również wątek zagraniczny, do Polski bowiem na zlocik zaproszono kilkunastu oficerów z różnych państw. Czytaj znajomych fachowców z zagranicy, którzy zajmują się bezpośrednio problematyką gangów motocyklowych i odpowiedzialni są za kontakty z helsami, czyli szpiegowanie, agenturę, nasłuch elektroniczny i inwigilację.

Impreza przebiegała w wyjątkowo sympatycznej atmosferze i ponad 5 tys. policjantów, bawiło się wspólnie z 1 tys HA z całego świata. Jakie atrakcje i konkursy przewidziano w czasie wspólnej zabawy. Były to głównie konkursy sprawnościowe, bramki, zabawy ruchowe i kontrole na trasie. Szczególnie często ćwiczono sprawdzanie dokumentów, a przede wszystkim dmuchano i suszono. Konkurs dmuchania polegał na sprawdzeniu, czy kierowca nie posiada substancji psychoaktywnych i promili w organizmie. Wygrywał ten kto złapie kolegę na kłamstwie. Na każdym wjeżdzie do miejscowości Rynia, stały też bramki, gdzie ubrani na żółto stróże prawa sprawdzali dla zabawy po kilka razy dokumenty i bagaże. Popularna była również zabawa w chowanego. Chodziło w niej o znalezienie niebezpiecznych przedmiotów oraz tajnej broni jak nożyki do paznokci, metalowe kubki. Najwięcej punktów można było zdobyć za kałachy, czołgi i wyrzutnie kierowane. Kto wygrał w konkursie i jakiej tajnej broni doszukali się nasi dzielni policjanci, nie podano jednak oficjalnie, bo doszło do poważnych, spektakularnych zatrzymań w innym miejscu. Już w środę dwie osoby na autostradzie A2 w Wielkopolsce, zostały przyłapane za jazdę pod wypiciu whiskey z lodem i cytryną. Impreza zakończyła się więc niebywałym sukcesem policji.  5 tys policjantów złapało bowiem dwóch HA na kacu.

Nasza rodzima prasa i tifau o kapitale zakładowym mieszczącym się rajach podatkowych i w krajach zaprzyjaznionych również nie zasypywała gruszek w popiele i  stanęła na wysokości zadania. Szybko pojawiły się tytuły jak:  "Hells Angels w Polsce, mieszkańcy sparaliżowani". "Dilerzy, gwałciciele...mordercy"...itp. co miało pokazać wizerunek motocyklisty jako bandziora, który teroryzuje biedne polskie miasteczko. Niebawem okazało się co prawda, że HA są wyjątkowo grzeczni, nikogo nie biją, a paraliż powodują jednak głównie zlotowicze policyjni, którzy blokują drogi dojazdowe mieszkańcom, motocyklami policyjnymi pojazdami w cywilu, a nawet scotami do tłumienia zamieszek i polewania w czasie upałów wodą pod ciśnieniem. No było w końcu bardzo parnie i gorąco. Ogólnie zabawa toczyła się jednak w najlepsze. Aby jednak trochę uzasadnić darmową imprezę dla 5 tys policjantów,  system  zaczął produkować artykuły prasowe jakie to Hellsy są okrutne, brutalne i złe...Bo w końcu trochę dolarów poleciało z kasy na imprezę.

Zobacz album fotograficzny o Hells Angels
Szczególną aktywnością w tej dziedzinie pochwalił się polskojęzyczny portal onet.pl kontrolowany przez niemiecko-szwajcarski koncern Ringier Axel Springer Polska. Największy polski portal internetowy z redaktorem Mateuszem Baczyńskim na czele, szybko wyliczył całą historię zbrodni Aniołów Piekła od początków XX wieku. Niejasne interesy, handel bronią, narkotykami, zrównano HA z meksykańskimi kartelami narkotykowymi. Na podparcie tych ryzykownych tez, pan Mateusz stwierdził, że w Stanach Zjednoczonych Hells Angels uznany jest za organizacje przestępczą. Potem zrobiła się już tylko archiwalna kronika kryminalna:
Dowiedzieliśmy się wielu ważnych rzeczy z prehistorii dinozaurów, jak choćby tego, że "To członek Hells Angels zabił w 1969 roku czarnoskórego mężczyznę, który podczas bójki trwającej w czasie koncertu The Rolling Stones wyciągnął pistolet. W tym przypadku sąd określił to jako zabójstwo w obronie własnej, ale przyczyniło się ono do powstania aktualnego wizerunku klubu." itd...Oczywiście doszło też kilka informacji z Polski, wspomniano też o Chmielnikach, Dariuszu S. który został zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze. a potem zwolniony z braku dowodów, oczywiście i innych atrakcjach, ale większość informacji była niestety wyssana z palca, albo wyjęta z kontekstu. Aby jednak trochę uzasadnić tezę o zagrożeniu autor podpierał się byłym pracownikiem CBŚ, tzw. informatorem, który zawsze jest trochę bardziej zorientowany i wiarygodny, niż potencjalny dzienikarz, który naoglądał się tylko filmów na youtubie i pisze bajki. Oczywiście konieczny był również ciekawy tytuł, bo wiadomo, że w Polsce czyta sie tylko tytuły: „Były funkcjonariusz CBŚ ujawnia prawdę o działalności gangów motocyklowych w Polsce”
Ogólnie atak na ludzi na motocyklach miał potwierdzić tezę, że zabawy w konkursy policyjno-motocyklowe są konieczne dla bezpieczeństwa narodowego, bo zagrożenie czai się na każdym kroku.


W całym tym zamieszaniu jest jednak mały zgrzyt między zębami, bo trochę zagrzało się ostatnio w głowach czereśniaków z Wiejskiej...Sama policja jest bowiem tutaj tylko ofiarą. Za tymi ruchami stoją jednak politycy. Wygląd to nie wszystko. Najłatwiej jednak wrzucić wszystkich do jednego wora, wymieszać  i powiedzieć gang....Wtedy wszytkim zapala się czerwona lampka....i można każdemu wmówic i uzasadnić jako konieczne policyjne metody inwigilacji społeczeństwa. Takie słowo klucz może zawierać wszystko. Można powiedzieć pedofil, gwałciciel, diler i wiadomo...że każdy pomyśli od razu motocyklista....napewno Hells Angels...a jeśli nie Hells Angels to pewnie Nocny Wilk. Tu jednak okazało się, że gang gangowi nie równy. Bo gangi słowiańskie, albo nazwijmy to „pro Putinowskie” są dużo większym zagrożeniem dla systemu i polskiej racji stanu, niż te o rodowodzie amerykańskim. Zapewne wiecie o co piję.....Skoro 20 Nocnych Wilków może wywrócić system do góry nogami i trzeba im anulować wizy, a wpuszczono jednak do Polski 1000 HA, to nasuwają się dwa proste matematyczne równania:
 

20 Nocnych Wilków jest dużo większym zagrożeniem jak 1000 Helsów

5 policjantów przypadało na 1 Helsa

Słowem amerykańskie HA są zupełnie niegrożne.... system polityczny boi się tylko tych ruskich.


 


1 1 1 1 1 1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Komentarze   

magman
-1 # magman 2016-06-12 14:19
a niech ich zdelegalizują sam bym został konfidentem
Cytować
Ty i my
+1 # Ty i my 2016-06-05 19:33
Niech Błaszczak i spolka zaplaci sam za impreze..Podobno chodzilo o slub kolegi z hellsow, a reszta to byli goscie weselni ... 5 tys. psow ochranialo slub, aby naiwne społeczeństwo moglo wierzyc w te bajki....
Cytować
Ja
+1 # Ja 2016-06-05 13:29
W Polsce nie ma narazie gangów motocyklowych itd. Na swiecue wszystkie gangi sa i tak nadzorowane przez konfidentow i informatorow, a caly system ma na celu tylko wzrost wydatkow na sluzby i system inwigilacji. Zobaczcie film na youtubie jak FBI wprowadzila swojego agenta do najwyzszych struktur kierownictwa Mongols, to zrozumiecie o co naprawde w tym chodzi
Cytować
Maciej
+1 # Maciej 2016-06-05 12:58
Panstwo policyjne.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

© mototour.pl