• DZ2A5853_4.jpg
  • IMG_3668.jpg
  • risk_1.jpg

Część trzecia wycieczki motocyklowej dookoła Tatr Polskich i Słowackich przez Zakopane - Łysa Polana - Tatrzańska Łomnica - Smokowiec - Szczyrbskie Jezioro - Podbańska - Prybylina - Liptowski Mikulasz - Zuberzec - Oravice - Chochołów - Zakopane.

Zjeżdżając z Szczyrbskiego Jeziora lecimy teraz na Liptowski Mikulasz.  Drogą, nazywana jest się „Tatrzańską Drogą Młodości", stanowi przedłużenie, naszej poprzedniej Drogi Wolności, po której uwijaliśmy się mozolnie dotychczas, prześladowani przez słowackich policjantów z suszarkami i parkingowych, którzy chcieli złupić z nas ostatnie dukaty jak  kiedyś Janosik. Po drodze wjeżdzamy do Przybiliny po słowacku. Pribylina, w której umieszczono Skansen Architektury Ludowej – Muzeum Wsi Liptowskiej. Większość gratów jakie tu zgromadzono przeniesiono, w wioski Liptovská Sielnica, przy której utworzono sztuczne jezioro. Nieco dalej jest również wjazd na autostradę, która zupełnie nas całkowicie nie kręci, śmigamy więć prosto pod wiaduktami i kilka kilometrów dalej wjeżdzamy w Liptowski Gródek po słowacku Liptovský Hrádok.  W miejscowości uwagę zwraca zamek z 1341 i stojąca na skale murowana kapliczka. Kilka kilometrów dalej, przed Liptowskim Mikulaszem zaczynają się jaskinie. Dla chętnym na oglądanie Małej Stanisowskiej Jaskini konieczne jest wysupłanie kolejnych 6 Euro, drobny spacer 400 m. i około godziny wolnego czasu. Niedaleko wlotu do jaskini jest też kąpielisko termalne w Liptowskim Janie (słow. Liptovský Ján), gdzie można cały dzień leżeć w basenie z ciepłą wodą zakolejne 6 Euro i polewać się termalnie ciepłą wodą z okolicznych żródeł.



Wjeżdzamy do Liptowskiego Mikulasza. To tutaj w 1713 r. powieszono na haku na szubienicy za poślednie zebro zbójnika Juraja Janosika. Dzisiaj po Janosiku dowódcy bandy zbójnickiej działającej na północno-zachodnim obszarze Słowacji pozostało już tylko -  Muzeum Janosika - znajdujące się na ul. Palučanská 1 i oczywiście wspomniani wcześniej parkingowi z powodzeniem pielęgnujący tą świecką tradycję słowackich zbójników. Mieści się ono w dawnym kasztelu, wybudowanym w połowie XVI w. Z czego znane jest jeszcze miasteczko? Z Aquaparku Tatralandia. To jeden z większych obiektów basenowych w Europie, kompleks basenów, spa, zjeżdżalni, barów, miasteczko z Dzikiego Zachodu – Western City i bóg wie czego jeszcze - słowem kolejna maszynka do wyduszania naszych kochanych eurosków, z naszej kieszeni. Bo wszystko oczywiście kosztuje w biletach płatniczych naszej kochanej Uni Europejskiej. Oczywiście olewamy cały ten kompleks i lecimy z wiatrem we włosach dalej, bo kilometr za Mikulaszem czeka na nas fajna plaża przy jeziorze Liptovska Mara. I wszystko to zupełnie za darmo.  Można się wykąpać, schłodzić nasze wysmukłe i przystojne ciała i pomoczyć stopy zupełnie bez pieniędzy. Jezioro nie jest naturalne, ale ma charakter sztucznego zbiornika wodnego  ukształtowanego przez człowieka. W okolicy znajduje się Jaskinia Demianowska Wolności i Demianowska Jaskinia Lodowa, a w zimie działa tu  wielkie centrum narciarskie w Dolinie Demianowskiej w Tatrach Niżnich. Szosa jaka przebiega mija Liptowską Sielnicę (Liptovská Sielnica), jedną z najstarszych miejscowości, zatopioną  podczas zalewania wodami tworzonego jeziorka. Zabytkowe budowle, które znajdowały się tutaj m.in. gotycki kościół, przeniesiono do skansenu wsi liptowskiej w Przybylinie, o którym wspominaliśmy wcześniej.

Jak już pomoczyliśmy nasze stopy w wodzie i powspominaliśmy Janosika znanego nam głównie z polskiej superprodukcji filmowej  z 1974, w reżyserii Jerzego Passendorfera, lecimy na Liptowskie Matiaszowce (słow. Liptovské Matiašovce). Przez chwilę przymykamy oczy i wydaje nam się, że jesteśmy właśnie w alpach. No może tylko przez chwilę. Takie trochę alpejskie klimaty i wioski mijamy. W oddali  prezentuje się biały kościół, my jednak nie możemy doczekać się naszych górskich winkli, wjeżdzamy bowiem właśnie na słynną  „Drogę tysiąca zakrętów". To  17 kilometrów ciągłego kręcenia kierownicą na lewo i prawo i pochylania w zjazdach i podjazdach, czyli to co przeciecież kochamy najbardziej i po co wlekliśmy się tutaj przez te wszystkie słowackie dziury i kurorty pełne parkingowych oprawców.

Jadąc dalej stromymi zakosami na Kwaczańską Przełęcz, mijamy renesansowy kościółek św. Władysława z początków XVI w.mający barokowy wystrój wnętrza. Obok mały wiejski cmentarzyk i pozostałości osady rzymskiej z III-IV w. n.e., na wschód od wsi - cmentarzysko z epoki halsztackiej.

Po długim i meczącym dla naszych koni podjeżdzie na Kwaczańską  Przełęcz (Kvačiaňské sedlo) wysokość ok. 1110 m npm znajduje się kolejny parking, na którym należy koniecznie uwiecznić się na tle gór w celach dokumentujących naszą wyprawę. Proponuję zatrzymać i rzucić okiem  na Liptów i Liptowską Marę. Widzimy tu pasmo Gór Choczańskich.  Droga, oddana została  w latach 80-tych łącząc  Orawę z Liptowem, jest dość mocno wyeksponowana i to jest właśnie to co nas najbardziej kręci. Wspina i opada się jeszcze dalej przez rzełęcz Huciańską i przechodząc w pobliżu pasma Tatr Zachodnich dostajemy się na w końcu Orawę i do wioski Zuberzec (Zuberec). Po drodze były jeszcze kamieniołomy, znajdujące się po prawej stronie, na zboczu Palenicy.

U góry fotografie okolic Zuberzec: Jerzy Opioła

Obecnie Zuberzec to kolejna wielka  turystyczna atrakcja, głównie zimą dla narciarzy i duże centrum turystyczne dla rejonu Brestowej, Rohaczy i grupy Siwego Wierchu. Jest tu wiele kwater prywatnych, hotele i pensjonaty. Na polanie Brestowa, kusi nas jest kolejny skansen - Muzeum Wsi Orawskiej. Nie mamy już jednak ochoty na żadne zabytki, skanseny ani muzea bo spieszymy się pomoczyć się trochę w ciepłej wodzie o temperaturze 36 stopni Celsjusza. Główna droga asfaltowa skręca w lewo, w kierunku Podbieli i Trzciany my, jednak w Zubercu skręcamy w prawo kierując się na Oravice. W okolicach Oravicy znajdują się czynne zresztą cały rok baseny z podgrzewaną geotermicznie wodą. Największy kompleks to  Meander Park. Wody w Oravicach są pompowane z głębokości 161 metrów i nawet do celów kąpieliskowych muszą być schładzone. Mają wysoki poziom zmineralizowania, zawierają również sporo magnezu, litu i co najważniejsze można zaznać w nich dużo ukojenia dla nerwów skołatanych naszą stresującą walką z parkingowymi Janosikami po drodze. Nie trzeba chyba dodawać, że taka ciepła woda jest zbawieniem dla naszych zmęczonych zjazdami i podjazdami członków. Wyciągamy kasę i  poza masażem stóp zamawiamy dedykowany, specjalistyczny masaż kręgosłupa pod dzwięczną nazwą  "dziewięc kwiatów" za jedyne 10 Euro. Szaleństwo ale cóż. Do granicy zostało już raptem tylko 12 kilometrów.


 

 


Tags:

Miejsca w Polsce

Zaurolandia - Rodzinny Park Rozrywki w Rogowie

Zamek Gniew

Mała kolekcja PRL-u na Stacji Kontroli Pojazdów - Nowe Miasto Lubawskie

Jeszcze więcej tagów

koniecznie   kręci   kręcenia   pochylania   zatrzymać   przez   zjazdach   tutaj   górskich   należy   miasteczko   znajdujące   pasmo   jeszcze   kilka   euro   demianowska   rzełęcz   dziury   której   huciańską   przeciecież   oprawców   słowackie   wodą   słowacku   jednak   janosika   liptowem   dość   jaskinia   kościół   zakrętów   choczańskich   drodze   przechodząc   właśnie   mikulasz   wszystko   rzucić   zuberzec   nasze   prybylina   drogą   kolejna   jaskini   wysokość   cały   latach   słowackich   widzimy   naszej   miejscowości   oddana   wyeksponowana   pomoczyć   80-tych   takie   biały   opada   jezioro   droga   czyli   słow   liptowską   tatr   można   również   drogę   którym   bowiem   wspina   wodzie   liptowskim   okiem   sielnica   przy   zupełnie   jadąc   oczywiście   uwiecznić   pobliżu   mikulaszem   skansen   naszą   doczekać   stopy   oravice   mijamy   najbardziej   wyprawę   ciepłą   klimaty   kilometrów   lecimy   wjeżdzamy   liptów   sedlo   mocno   wioski   znajduje   alpejskie   proponuję   czego   została   chochołów   celach   liptovská   stromymi   parking   lewo   dalej   parkingowych   kwaczańską   muzeum   przełęcz   dokumentujących   wszystkie   tysiąca   kochamy   marę   liptowski   zakopane   orawę   przeniesiono   podbańska   ciągłego   naszych   kurorty   kierownicą   jest   wcześniej   1110   pełne   trochę   liptovský   liptowskiej   wlekliśmy   tylko   kompleks   kolejny   chwilę   łącząc   głównie   możemy   pozostałości   wolności   centrum   prawo   podjazdach